Beata Szydło i Jarosław Kaczyński (oraz wielu innych polityków PiS) zadeklarowali swoje poparcie dla zmian w ustawie aborcyjnej które karałyby np kobietę – ofiarę kazirodztwa za usunięcie ciąży powstałej w wyniku gwałtu czy zmuszały do rodzenia zdeformowanych, nieludzko cierpiących istot, które umierają po kilku dniach. Przestraszeni buntem kobiet, próbują ukryć temat.

Ale symptomy zaszczuwania kobiet już widzimy. To się dzieje. W Rzeszowie kobieta, która według dziś obowiązującego prawa może dokonać aborcji, tego świadczenia nie otrzyma. Jej zdrowie i życie będą narażone, gdyż wszystkie szpitale odmawiają zasłaniając się klauzula sumienia.

Wczoraj jedna z posłanek PiS dowodziła, że fizjoterapeuci powinni mieć prawo nie wykonać zabiegów kobietom np z wkładką wewnątrzmaciczną. Absurd, to wiemy. I znów PiS wycofuje się rakiem, zamiata sprawę pod dywan.

Tylko nie dajmy się zwieść. Oni naprawdę tak myślą! Nie obchodzi ich życie, zdrowie i uczucia kobiet. Nie obchodzi ich prawo, praworządność i racjonalizm. Pod pretekstem „sumienia”, „moralności”, ‚obrony zycia” chcą zaszczuć wszystkich, którzy nie myślą jak oni. Chcą podzielić i skategoryzować ludzi. I już to robią. Jak w Rzeszowie. Nie trzeba zmienić prawa, by wprowadzić atmosferę wykluczeń, pogardy.

Co dalej – ze świadczeń medycznych wyłączyć zapragną nie tylko kobiety wkładką wewnątrzmaciczną, ale na przykład ateistów, gejów i lesbijki, dzieci rodziców bez ślubu? Przesada? Jeszcze kilka lat temu dyskusja o klauzuli sumienia dla fizjoterapeutów czy kara więzienia za poronienie wydawałyby się propozycjami których nikt nigdzie nie zgłosi. A dziś padają z ust polityczek i polityków PiS. I są wdrażane. Jak w Rzeszowie.

 

Ratujmy kobiety, ratujmy naszą wolność.

Zachęcam do włączenia się do zbiórki podpisów pod obywatelskim projektem o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie. Formularze do zbiórki podpisów dostępne są tutaj: ratujmykobiety.pl/ratujmyja

 

Komentarze

komentarze